Od jakiegoś czasu nie ma mnie na blogu a to dlatego ,że mam u siebie mamę i teraz wykorzystuję czas na rozmowy ,zakupy i wycieczki :) Szkoda tylko ,że Michaś nie ma wolnego i możemy tylko w weekendy gdzieś pojechać i pozwiedzać ale dobre i to :)
W sobotę pojechaliśmy zwiedzić most Humber Bridge który jest mostem wiszącym nad estuarium Humber.
A więc teraz fotki
A potem udaliśmy się do East Park w naszym mieście gdzie można oglądać różne zwierzątka
Mieliśmy bardzo fajną pogodę i bawiliśmy się świetnie :)
Aktualnie robię na drutach szalik dla przyjaciela Michasia ,więc motyl poszedł w odstawkę:( ale wrócę do Niego na pewno :)
pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cos o mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cos o mnie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
niedziela, 7 października 2012
kwiat wiśni 3 i inne
Witam!
W obrazku przybywa krzyżyków
tyle było 24.09.2012
tyle było 27.09.2012
a tak jest dzisiaj
Nie wiem jak to się stało ale brakuje mi jednego koloru nitki i muszę poszukać jej w moich zasobach.
Jak już wcześniej pisałam mój synuś chodzi do szkoły no i co tydzień mają zadanie domowe ,chciałam się troszkę pochwalić bo jestem dumna z mojego Michasia nie ma jeszcze 5-ciu lat a już potrafi coś tam napisać
i to by było na tyle wiem,że jakoś tak sucho na tym moim blogu ale jakoś czasu brak na robienie czegoś więcej ,niby mam wolne dopoludnia ale zawsze coś się znajdzie do zrobienia, prace w ogródku też nie idą tak jakbym chciała ,bo raz jest słońce a raz deszcz i ziemia mokra i nie łatwo jest w niej robić:(
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za każde odwiedziny i komentarze
Etykiety:
cos o mnie,
haft krzyzykowy
sobota, 8 września 2012
No to zaczynam
Jeszcze tak do końca to ja się nie ogarnęłam ale nie wiem czy kiedykolwiek to nastąpi:((
Jutro mój synuś idzie do szkoły ,więc może wtedy jakoś się to wszystko wyrówna,
oczywiście jak każda mama zastanawiam się jak to będzie i chyba bardziej się stresuję niż Michaś i może to lepiej:)
A jak już piszę o moim jedynaku to w piątek po 5 tygodniach oddał wreszcie połkniętego przed wyjazdem pieniążka.Moneta ma dwa centymetry średnicy i po takim czasie myśleliśmy ,że może gdzieś tam utknęła i ,że potrzebna będzie pomoc chirurga ale dzięki Bogu wystarczyły modlitwy:)
Moneta wygląda tak (dla porównania zwykła zapałka)
Urlop był super ale zdecydowanie za krótki:(
W tym roku odwiedziłam moją siostrę mieszkającą w Warszawie i spędziłam tak ogólnie 3 dni.Było super:) Dzięki Ula raz jeszcze za ten super czas z Wami
Dom może nie wykończony ale jest w Nim ciepło które każdy wyczuwa od samego progu:)
jednak większość urlopu spędziłam u mamy
uwielbiam spędzać tutaj czas:)
synuś z mężem jeździli nad jezioro się popluskać
a w przed dzień wyjazdu byliśmy w mini Zoo i oglądaliśmy różne zwierzątka
(niestety nie posiadam innego zdjęcia z moją osobą a na tym zdjęciu wyszłam strasznie grubo:( )
wszystkie zdjęcia są autorstwa mojego męża;)
Z robótek to ukończyłam magnolię i zaczęłam kolejny obrazek z tej serii czyli ostatni kwiat wiśni
Zakupów w tym roku nie robiłam ,tylko kilka najpotrzebniejszych rzeczy
nie mogło zabraknąć gazetek
i książek
jedną książkę wygrałam w candy u Jawory( jeszcze raz dziękuję)
Od Jawory dostałam też kartkę i nietypową zakładkę, bardzo mi się podoba:)
od mamy też dostałam książkę
siostra kupiła mi też drugą książkę z Tildą
od brata i Jego rodzinki dostałam herbaciarkę w której nie zamieszkały herbatki tylko...
niteczki ,jeszcze tylko dwie takie herbaciarki i będę wszystko miała w pięknym porządku:))
W tym roku pożyczyłam książki do przeczytania od mojej bardzo dobrej znajomej Irenki
i od mojej siostry Agnieszki
mam nadzieję, że zdążę w ciągu roku je przeczytać:)
Urlop zaliczam do bardzo udanych ale zdecydowanie za krótki:(
O ogródku w następnym poście bo za dużo by tego było na raz:)
Jutro mój synuś idzie do szkoły ,więc może wtedy jakoś się to wszystko wyrówna,
oczywiście jak każda mama zastanawiam się jak to będzie i chyba bardziej się stresuję niż Michaś i może to lepiej:)
A jak już piszę o moim jedynaku to w piątek po 5 tygodniach oddał wreszcie połkniętego przed wyjazdem pieniążka.Moneta ma dwa centymetry średnicy i po takim czasie myśleliśmy ,że może gdzieś tam utknęła i ,że potrzebna będzie pomoc chirurga ale dzięki Bogu wystarczyły modlitwy:)
Moneta wygląda tak (dla porównania zwykła zapałka)
Urlop był super ale zdecydowanie za krótki:(
W tym roku odwiedziłam moją siostrę mieszkającą w Warszawie i spędziłam tak ogólnie 3 dni.Było super:) Dzięki Ula raz jeszcze za ten super czas z Wami
Dom może nie wykończony ale jest w Nim ciepło które każdy wyczuwa od samego progu:)
jednak większość urlopu spędziłam u mamy
uwielbiam spędzać tutaj czas:)
synuś z mężem jeździli nad jezioro się popluskać
a w przed dzień wyjazdu byliśmy w mini Zoo i oglądaliśmy różne zwierzątka
(niestety nie posiadam innego zdjęcia z moją osobą a na tym zdjęciu wyszłam strasznie grubo:( )
wszystkie zdjęcia są autorstwa mojego męża;)
Z robótek to ukończyłam magnolię i zaczęłam kolejny obrazek z tej serii czyli ostatni kwiat wiśni
Zakupów w tym roku nie robiłam ,tylko kilka najpotrzebniejszych rzeczy
nie mogło zabraknąć gazetek
i książek
jedną książkę wygrałam w candy u Jawory( jeszcze raz dziękuję)
Od Jawory dostałam też kartkę i nietypową zakładkę, bardzo mi się podoba:)
od mamy też dostałam książkę
siostra kupiła mi też drugą książkę z Tildą
od brata i Jego rodzinki dostałam herbaciarkę w której nie zamieszkały herbatki tylko...
niteczki ,jeszcze tylko dwie takie herbaciarki i będę wszystko miała w pięknym porządku:))
W tym roku pożyczyłam książki do przeczytania od mojej bardzo dobrej znajomej Irenki
i od mojej siostry Agnieszki
mam nadzieję, że zdążę w ciągu roku je przeczytać:)
Urlop zaliczam do bardzo udanych ale zdecydowanie za krótki:(
O ogródku w następnym poście bo za dużo by tego było na raz:)
Etykiety:
cos o mnie,
haft krzyzykowy,
książki,
prezenty,
zakupy
wtorek, 28 sierpnia 2012
Wróciłam
Hej hej wczoraj wieczorkiem wróciłam do domu z urlopu:)
Próbuje się ogarnąć i wszystko wokoło też:)
postaram się tutaj szybko wrócić i pokazać co nieco:)
pozdrawiam
Próbuje się ogarnąć i wszystko wokoło też:)
postaram się tutaj szybko wrócić i pokazać co nieco:)
pozdrawiam
Etykiety:
cos o mnie
niedziela, 29 lipca 2012
Wyjeżdżam:)
Bardzo Wam dziękuje za wszystkie komentarze ,jak zawsze są dla mnie radością .
Jutro rano wyjeżdżamy do Polski na urlop:))wrócimy dopiero 27 sierpnia.
Dzisiaj chciałam Wam jeszcze pokazać co ostatnio uszyłam
tak to kosmetyczka, niestety tylko jedna bo jakoś nie mam do nich serca, chyba mi się znudziły:(
za to woreczki szyło mi się bardzo fajnie(materiał to prezent od mamy i bardzo mi się podoba dlatego wszystko z tego materiału)
zrobiłam jeszcze jedną małą sakieweczkę na drobniaki
i piórnik dla Michasia na kredki,żeby w aucie można je było ogarnąć
a na koniec powstał pojemniczek
Pokaże jeszcze magnolię, bo troszkę przybyło
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Jutro rano wyjeżdżamy do Polski na urlop:))wrócimy dopiero 27 sierpnia.
Dzisiaj chciałam Wam jeszcze pokazać co ostatnio uszyłam
tak to kosmetyczka, niestety tylko jedna bo jakoś nie mam do nich serca, chyba mi się znudziły:(
za to woreczki szyło mi się bardzo fajnie(materiał to prezent od mamy i bardzo mi się podoba dlatego wszystko z tego materiału)
zrobiłam jeszcze jedną małą sakieweczkę na drobniaki
i piórnik dla Michasia na kredki,żeby w aucie można je było ogarnąć
a na koniec powstał pojemniczek
Pokaże jeszcze magnolię, bo troszkę przybyło
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Etykiety:
cos o mnie,
szycie
Subskrybuj:
Posty (Atom)