prezent od mojego mężusia

pomożmy Ani

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2013

Ważne

Nie wiem czy wiecie ale od 1 lipca nie będzie już usługi obserwowania blogów na blogerze ,żeby nie stracić listy blogi warto przenieść swoją listę do bloglovin.
więcej informacji u madziuli 
Ja już to zrobiłam i jeśli chcecie oglądać moje blogi wystarczy nacisnąć na przycisk na bocznym pasku :)

niedziela, 24 marca 2013

kapelusik

Dzisiaj w szkole Michasia był dzień związany ze Świętami Wielkanocnymi i z tej okazji trzeba było przyszykować kapelusik udekorowany tak ,żeby kojarzył się ze Świętami :) U nas powstał taki kapelusik Michaś dzielnie przyklejał i ozdabiał kapelusik ja zrobiłam tylko gniazdko i jajko karczochowe (moje pierwsza taka praca ) dziecko zadowolone i Pan w szkole też pochwalił więc się udało :) pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)

niedziela, 17 marca 2013

mały prezencik od męża

Taki prezent zrobił mi mój mąż jakiś czas temu , teraz gdy jest ukończony mogę się pochwalić :) Mój mąż nie jest zawodowym muzykiem raczej amatorem ale mi bardzo się podoba Jego praca:) Miłego słuchania i oglądania :) pozdrawiam

poniedziałek, 20 lutego 2012

pomoc dla Wojtusia i Dominika


Wojtus jest dzieckiem pewnej sympatycznej blogerki:)
wiecej informacji tutaj


a to jest Dominik tez synek innej tez sympatycznej blogerki wiecej informacji tutaj i tutaj

czwartek, 15 września 2011

różności

Witam Was kochane, ostatnio mało mam czasu na neta ponieważ mój synuś znowu chodzi do przedszkola i ja odprowadzam Go i przyprowadzam do domu.Kursuje sobie tak cztery razy dziennie do przedszkola i z powrotem,na szczęście nie mam daleko,no ale mój dzień jest rozbity i dlatego mało mnie tutaj:(
Będąc w Polsce odebrałam ramki do obrazków ,mama zamówiła je wcześniej po konsultacjach ze mną:)
Zadanie wykonała doskonale,bo jestem bardzo zadowolona z efektów i ceny:)
Dzięki Mamuś:)
A oto moje samplery w nowych odsłonach







i na ścianie ,niestety mój mąż troszkę je od siebie oddalił ale przy najbliższej okazji to zmieni:)



I kolejny obraz z którego jestem bardzo dumna



i tak sobie wisi teraz w salonie




Robótkowo mało się dzieje,coś tam krzyżykuje ale głównie ostatnio szyłam i wyszło mi takie coś



niestety nie udało mi się zrobić dobrych zdjęć narzuty,ponieważ mój synek koniecznie chciał się pod nią schować.Jutro jak Michaś będzie w przedszkolu postaram się o lepsze zdjęcia.
Jest to moja pierwsza taka duża praca i jest tam dużo niedociągnięć ale wciąż się czegoś uczę ale o tym w następnym poście będzie.
Tymczasem proszę o łagodne potraktowanie:)



wtorek, 30 sierpnia 2011

jak to bylo jak mnie nie bylo :)


No to zaczynam opis mojego urlopu ,jak zacznę przynudzać to piszcie:)
Zaczęło się od podróży, nasza podróż to jakieś 1400 km mamy do Polski.
Najpierw przez Anglię potem prom i przez Francję, Holandię, Belgię i Niemcy tych ostatnich nie lubię i nie żebym jakieś urazy miała czy coś, po prostu strasznie się dłużą i nudne są jak nie wiem:(
W czasie drogi troszkę wyszywałam



ale nie dużo bo większość drogi przejechaliśmy w nocy wiadomo ,ze jak z dzieckiem to najlepiej w nocy ,bo śpi.
Nasz synu znosi bardzo dzielnie ta nasza podróż i jak na tak małego człowieczka to jest po prostu aniołem.



Gdy już dojechaliśmy do mojej mamy po prawie 24 godzinnej jeździe cieszyłam się jak nie wiem ,ze wreszcie mogę odpocząć i zobaczyć moich bliskich.
U mamy jest pięknie w kolo pola,laki






i zwierzątka np.sarny(moje ulubione)niestety nie mam zdjęć z tego roku.Mogę je oglądać bardzo długo,w tym roku jakoś mało ich widziałam :(

U mamy mogłam wyszywać do woli, gadać do woli i oglądać filmy do woli:)
Oglądnęłam kilka fajnych filmów jeden z nich to Cudowne ręce o wybitnym chirurgu:)Polecam, są tez książki o Nim tez świetne.

Moja mama to wszechstronna osoba i zawsze ja podziwiam ,ze potrafi tak wiele,umie na drutach ,szydełku, potrafi haftować, robi piękne kartki i w ogóle to nawet kwiaty u Niej rosną jak na drożdżach





Jak co roku dostaje coś od mamy w prezencie i tak było i tym razem ale najpierw chce pokazać coś co dostałam teraz ale dane było już w lutym niestety zapomniałam zabrać ,buu



a teraz to co dostałam w tym roku







Jak zobaczyłam to cudeńko to padłam ,bo dość ze piękne to jeszcze w moim ulubionym kolorze:)dzięki Mamuś raz jeszcze:)

Będąc w Polsce rozglądałam się za ciekawymi rzeczami i tak właśnie w Lidlu widziałam fajne organizery ale pomyślałam ,ze mam już ich tyle wiec nie kupie.Potem w domu stwierdziłam,ze może jednak bym taki chciała i wysłałam mego męża żeby kupił.Niestety był już tylko jeden a chciałam kupić jeszcze jeden dla mamy:(






tak wyglądał jak jechał już ze mną do domu




a tyle potrafi zmieścić



jest świetny:)
a to są moje małe zakupy nici do kolejnych obrazków:



Chyba na tym zakończę ten post bo długi jak nasza podróż:D
pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i komentarze na temat ogródka,to takie mile:)

środa, 13 lipca 2011

Przepis na rogaliki


Specjalnie dla Magdy:)


Napisalam tak szczegolowo ,bo moze ktos skorzysta ,kto nigdy nie robil rogalikow:)A zatem zaczynamy:


pol kilo maki
250g margaryny lub masla
3 jajka
3 lyzki smietany kwasnej(ja dodaje angielska double cream)
3 lyzki cukru
50g drozdzy


1 lyzke cukru,3 lyzki smietany i drozdze wymieszac.
Make, tluszczi 2 lyzki cukru wlozyz do miski i rozdrobnic jak na jablecznik nastepnie wlac drozdze i wbic jajka.Zagniesc


Mozna odczekac 30 min.potem podzielic na 5 czesci.Rozwalkowac placki i podzielic na 8 czesci czyli



Nalozyc na kazdy trojkacik dzem lub powidla (lepiej zeby mialo gesta konsystencje, zeby nie wyciekalo).Zawijac od szerszej strony do wezszej.Kiedy urosna na blaszce posmarowac rozbeltanym bialkiem i piec 20 minut w temp.190 stopni.

Napisze ,ze to przepis od mojej tesciowej a jej rogaliki sa naprawde swietne, moje niestety takie nie wychodza:(sa dobre ale inne:)


I to wszystko :)
Smacznego

poniedziałek, 11 lipca 2011

Autka

Troszke podgonilam autka

w tamten poniedzialek bylo tak



a dzisiaj jest tak





w miedzy czasie wyszylam takie malenstwo ,ktore znalazlo sie na woreczku dla mojego meza "lakomczucha",niestety przyszyty haft zostal krzywo, robiony byl szybko i dlatego nie chce sie tu nim chwalic:(



a w czwartek pieklam rogaliki ,jechalismy w gosci a ja umowilam sie z Grazynka do ktorej jade ,ze to ja bede piekla,Grazynka ma male dzieciatko i wiem ile czasu pochlania taki maly szkrab a ja czas zawsze znajde ;) czesc z nich zamrozilam bo dzisiaj zostaloby po nich tylko zdjecie:)



pozdrawiam Was serdecznie:)

poniedziałek, 4 lipca 2011

przybornik

Tak jak pisalam wczoraj ostatnio wiecej szylam niz wyszywalam .
Powstal kolejny przybornik ale ten juz nie jest dla mnie tylko dla Michasia do samochodu.
Michas jezdzac autem na codzien nie potrzebuje takiego przybornika ale jak jedziemy na urlop do Polski takie cos sie przyda tym bardziej ,ze moj synek jest juz bardzo samodzielny i nie trzeba podawac mu jedzenia ani picia.
Widzialam takie rzeczy w sklepach i nie sa to drogie rzeczy ale pomyslalam sobie ze sprawdze czy poradze sobie w uszyciu czegos takiego.
Niestety nie do konca jestem z tego zadowolona poniewaz w jednym miejscu jest zbyt naciagniete a w drugim rozciagniete ,moze za bardzo sie czepiam ale taka juz jestem:) jak to kiedys moj tato powiedzial ,ze jestem z rodziny ssakow-czepiakow,tzn.ze czepiam sie czegos czego nie trzeba.

Dosyc pisania czas na zdjecia









Cos tam tez wyszywalam i w autkach pojawia sie kolejne autko tym razem Sally

tak bylo ostatnio czyli 11 czerwca(ponad trzy tygodnie temu)




a tak jest teraz




Nerula ostatnio mnie pytala jak ja to godze ,ze wyszywam i zajmuje sie domem i ogrodem ,otoz nie radze sobie hihi ogrod jest aktualnie zarosniety:((wstyd sie przyznac)a poza tym mam super meza ,ktory bardzo duzo mi pomaga przed wszystkim zajmuje sie Michasiem a wtedy ja moge wyszywac.
Moze mam wiecej czasu na wyszywanie i szycie poniewaz nie odwiedzamy zadnych znajomych ,bo oprocz kuzyna meza nikogo takiego bliskiego tutaj nie mamy.Wszyscy nasi bliscy sa w Polsce a z nimi mam kontakt mailowy lub przez skype.Rozmawiajac przez skype tez wyszywam:)mam niespokojne rece:)

Pokaze jeszcze jakiego goscia mamy ostatnio czesto w naszym ogrodku

kotek sasiadow





A takie ciasto zrobilam ostatnio




Dlugo dzisiaj bylo i mam nadzieje,ze sie nie zanudziliscie:)
pozdrawiam serdecznie

niedziela, 3 lipca 2011

krotka informacja

Tak jak w tytule krotka informacja dla dziewczyn ,ktorym udostepnilam numeracje do schematu autek.
Otoz zmienilam trzy kolory
numer 19 byl 156 a teraz dalam 211
numer 20 byl 155 a teraz dalam 209
numer 21 byl 333 a teraz dalam 208.
Wyszywam teraz aktualnie Sally i tez zmienilabym kolor na jasniejszy ale za duzo juz wyszylam ,zeby pruc i to jest numer 16 a nic 798 i co za tym idzie to nastepny numer 797 tez zmienilabym na jasniejszy.
To tyle w kwesti numeracji :)
Mam nadzieje,ze bedzie sie Wam dobrze wyszywalo:)
Ja wracam do wyszywania bo synek caly czas mnie meczy i mowi: "No wyszywaj mi Sally",wiec nie mam wyjscia.

Stanpis wymiary sa powalajace ,ja chyba sie raczej na taki nie zdecyduje ,dlatego podziwiam Twoja prace:))

U mnie szyciowo ostatnio bylo i choc nie do konca mi sie podoba to co zrobilam to jutro postaram sie wrzucic zdjecia i Wam pokazac:)
pozdrawiam i zycze milej niedzieli

wtorek, 21 czerwca 2011

Maciek

Kochani znow mam do Was prosbe ,chodzi o Macka syna mojego kuzyna.
Jesli ktos Was ma konto na facebook'u i moze poswiecic choc jedna minute na zaglosowanie to bardzo Was o to prosze, klikajac mozemy pomoc w znalezieniu funduszy na znalezienie leku na ta straszna chorobe.
Pod spodem umieszczam apel Mamy Macka Arlety pozdrawiam i dziekuje


Informacja dla głosujących po raz pierwszy:
wchodzimy na www.facebook.com/VivintHome i "lajkujemy" ich profil
Następnie wchodzimy na http://www.vivint.com/givesbackproject/charity/1471 i klikamy VOTE, i LOGIN with FACEBOOK, następnie znowu VOTE. To wszystko!

Mój 3letni synek, Maciuś, cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną, która pozbawi go w przeciągu kolejnych 10 lat życia.
Jednak rodzice dzieci chorych na mukopolisacharydozę nie poddają się i wciąż szukają leku, który wyleczyłby ich dzieci. W tym celu ciągle organizowane są akcje charytatywne i zbiórki pieniędzy .
Tym razem pojawia się możliwość uzyskania bardzo dużych pieniędzy bez wydawania ani złotówki. Dzięki głosowaniu na stronie vivint.com, możecie pomóc nam wygrać 250 tys. USD na dalsze badania nad lekiem. Dzięki podobnej akcji organizowanej przez Pepsi wygraliśmy podobną kwotę, która została przeznaczona na rozpoczęcie badań nad terapią genową. Pieniądze są nam niezbędne do ocalenia naszych dzieci. Każdy, kto ma konto na facebooku może klikać raz dziennie od 14 czerwca do 27 sierpnia i oddawać głos na TEAM SANFILIPPO.


Proszę pomóżcie mi rozpropagować tą akcję. Wystarczy poświęcić MINUTĘ dziennie na głosowanie! Jeśli pracujecie z ludźmi mającymi dostęp do Internetu na co dzień, proszę przekażcie to info. Głównie mam na myśli duże skupiska ludzi z dostępem do Internetu: duże koncerny, firmy audytorskie, księgowe, centra usługowe (SSC), szkoły – zajęcia z informatyki. To jest kilka tysięcy głosów dziennie! Jeśli Wasza firma ma filie zagranicą – przekażcie dalej. Jeśli macie kontakt ze znanymi osobami – poproście, by umieściły tę informacją na swoich profilach FB – zazwyczaj mają po kilka tysięcy „zalajkowanych” osób.

Dlaczego warto? Zobacz tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=ISgOgIt7L2E&feature=player_embedded

Więcej o Maćku i chorobie na:
http://www.facebook.com/MalyMaciek

Dziękuję,
Arleta


Dear All,
My 3 year old son, Maciek, was diagnosed with the fatal genetic disorder, that will take his life away within next 10 years. However, parents of the children suffering from mucopolysaccharidoses do not give up and continue to search for the medical treatment that would cure their kids. A number of charity events and fundraisings are organized to support it. Currently there is an opportunity to obtain significant amount of money without spending anything. By voting on vivint.com website you can help us win 250 thousand USD that could finance further cure search. We already won the similar amount in the similar event organized by Pepsi – that money was spent to commence the gene therapy research. We need money to save our children. Everybody who has the Facebook account may click and vote for TEAM SANFILIPPO from 14th June till 27th August.

Instructions for those voting for the first time:
Go to www.facebook.com/VivintHome and „Like” their profile
Then go to http://www.vivint.com/givesbackproject/charity/1471 and click “VOTE”, then “LOGIN with FACEBOOK”, and then “VOTE” again. THAT’S IT!

Please help me to spread this request and support the voting. It does not take more than a MINUTE a day. If you work with people that have internet access on a daily basis, please pass this request to them. Think about large amounts of people using internet everyday: big corporations, audit and accounting firms, shared service centers, schools – IT classes. This may give us a few thousands votes per day. If your company has operations abroad – pass this message as well. If you know celebrities – ask them to place this information on their FB profiles – they usually have several thousand people “liking” them.

Why is it worth to vote? Check here:
http://www.youtube.com/watch?v=ISgOgIt7L2E&feature=player_embedded

More about Maciek and his disease:
http://www.facebook.com/MalyMaciek

Thank you,
Arleta

środa, 19 stycznia 2011

Maciuś i Jego prośba


Kochane dziewczyny jestem już w Polsce i tym razem obyło się bez opóźnień i byliśmy na czas w Polsce u bliskich.
Jednak gdy przyjechaliśmy dowiedzieliśmy się o dość smutnej sprawie i tutaj wielka prośba do Was:)






Wiem ,ze wiele z Was popiera akcje na rożne cele i ,ze teraz dużo osób ogłasza prośby o oddanie 1% dla potrzebujących i moja prośba będzie podobna:
otóż wnuczek mojej cioci jest bardzo chory,cierpi na Mukopolisacharydoze,typu IIIA, tzw. chorobę Sanfilippo.


Maciuś ma 2,5 roku.Uwielbia zjeżdżalnię, piaskownice, zabawy w towarzystwie innych dzieci i przytulanie się do rodziców.Jest ogromnym łakomczuchem oraz fanem bajki Tom&Jerry.



Jeśli ktokolwiek z Was ma ochotę pomoc małemu Mackowi więcej informacji o Nim i Jego chorobie można przeczytać na specjalnie utworzonej stronie

www.maciek.lepszypoznan.pl


a tutaj możecie pobrać ulotkę w formacie pdf.


Jak można pomoc?

Można ofiarować 1% podatku na konto Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" , podopieczny Maciej Cegieła, nr 12120, KRS - 0000037904

lub dowolna darowizna na konto:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą",
ul.Łomiańska 5
01-685 Warszawa,
konto: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
koniecznie z dopiskiem:

"Maciej Cegieła, nr 12120 - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia".


Liczy się każda złotówka.
Dziękuje wszystkim i tym ,którzy coś pomogą i tym którzy choć tylko przeczytają i poświecą na to swój czas.
Z tego co wiem to będą organizowane specjalne koncerty i aukcje na ten cel:))

wiecej informacji na stronie Maćka lub na www.facebook.com/MalyMaciek


pozdrawiam i dziękuję

czwartek, 2 grudnia 2010

Zima

Zima u nas na calego:))
W Angli moze minusowych temperatur nie ma ale dla mieszkajacych tu Anglikow jest to i tak duzy problem.Szkoly i przedszkola pozamykane z tej to przyczyny nasz Michas nie ma jak uczyc sie samodzielnosci ,musimy poczekac na ocieplenie a to nie wiadomo kiedy przyjdzie:)
Narazie z dnia na dzien coraz wiecej sniegu spada z nieba :)
Oto kilka zdjec, moze uda nam sie zrobic jeszcze pare ladnych fotek w najblizszych dniach:)
pozdrawiam z zimowej Angli