prezent od mojego mężusia

pomożmy Ani

piątek, 11 czerwca 2010

Taj Mahal cz.2

Zanim jednak zdjecia postepow w Taj Mahal, pokaze moj tajemniczy projekt ,wlasnie go skonczylam.Jest to woreczek uszyty przeze mnie na maszynie:))

moj pierwszy woreczek




a to drugi dla Michasia , potrzebowal czegos w czym moglby trzymac swoje zwierzatka i wpadl mi do glowy woreczek z uzyciem "forda" bo jakos nie doczekal sie na podkladke na stol w ktorej mial byc uzyty




No to teraz obiecane zdjecia ,postepy marne, bo spedzalam czas ostatnio na innych pracach ale cos tam doszlo
dla porownania tak bylo




a tak jest





A juz niedlugo u mnie niespodzianka :))Zapraszam

niedziela, 6 czerwca 2010

Taj Mahal cz.1

W czwartek zabralam sie za wyszywanie Taj Mahal'a (nie mam pojecia czy to sie odmienia).W piatek i sobote nie wyszywalam ,bo w te dni razej nie wyszywam,za to dzisiaj nadrobilam duzo ,tak mysle hihi


tak bylo w piatek



a tak 10 minut temu



a to moj tajemniczy projekt,w polowie juz jest zrobiony,mam nadzieje ze wyjdzie mi to co zaplanowalam



dziekuje ogromnie za komentarze, rozpieszczacie mnie :))
Lilo! Michas bardzo sie cieszy z kroliczka niestety musi poczekac na odpowiednia ramke:(a ta dopiero kupimy w Polsce na urlopie w sierpniu.
pozdrawiam

środa, 2 czerwca 2010

Króliczek skonczony

Dzisiaj rano skonczylam kroliczka ,mialam go skonczyc na Dzien Dziecka dla Michasia ale jakos ostatnie dni meczyl mnie bol glowy, pogoda tez nie dopisywala bylo mokro i pochmurnie:((
tak bylo w poniedzialek rano

a tak juz wczoraj rano




zostaly tylko backstitche



a tak wygladal po prasowaniu





i zdjecie gotowego z gazety



a to moja lawenda wychodowana z nasionek, przezyla angielska zime w tym roku i teraz zaczyna kwitnac:))






i na koniec moj kawalek z kwiatkami, nie wiem czy moge tutaj cos sadzic (bo to dom wynajmowany )wiec zrobilam tylko taki kawalek z nasionkami kwiatkow


i moj warzywniaczek


Mam nadzieje ,ze ktos wytrwal do konca i sie nie zanudzil:))
Teraz zabiore sie za Taj Mahal i za moj tajny projekcik:))
pozdrawiam

sobota, 29 maja 2010

Kroliczek

W czwartek mielismy gosci i jeden z moich przerywniczkow(biscornu)trafil do nowego wlasciciela:))(pozdrawiam Cie G.bardzo).
Michas mial okazje do zabawy ze swoja kuzynka Nichola pokoj po zabawie wygladal tak



ale dzieci byly zadowolone i bardzo ladnie sie bawily, szkoda tylko ze tak rzadko sie widuja:(

a w kroliczku postepy sa malutkie, bo jak pisalam pomylilam kolor i mmusialam pruc ale sa
tak bylo w czwartek rano



i w piatek

pozdrawiam

środa, 26 maja 2010

Zakupy

Nie lubie robic zakupow,ale zyc sie nie da inaczej i czasami wypuszczam sie do pasazu niedaleko nas,jest tam duzo roznych sklepow o roznej tematyce ale jak tam jestem ,to nie moge ominac sklepu o nazwie Boyes w Polsce pewnie nikt o nim nie slyszal .Jest to sklep z roznymi rzeczami ,od ubran ,po kuchenne rzeczy ale ja tam czesto buszuje w regalach z rzeczami do robotek recznych.
Dzisiaj wlasnie tam poszalalam:))
oto moje male zakupki




oprocz tego kupilam dla mojej mamy i siostry kwiatki i stempelki



W kroliczku postepow nie ma a to dlatego ,ze pomylilam kolor i nie tym wyszylam co trzeba i teraz mam mniej niz wczoraj,buuu ale nic to ide wyszywac dalej:)
pozdrawiam

wtorek, 25 maja 2010

Przerywniczki

Wczoraj i dzisiaj robilam dwa przerywniczki :)
Moj maz ostatnio czesto nie mogl znalesc klucza do bramy na naszym podworku a bez niego nie mogl wyjechac autem do pracy, pomyslalam chwilke i wymyslilam ,ze zrobie mu breloczek to wtedy latwiej go znajdzie.W wygranym candy u Agnieszki wzielam breloczek, ktory byl czescia wygranej i wyszylam szybciutko male obrazeczki(napis powinnam umiescic nizej ale jakos balam sie ze zabraknie mi miejsca).
Maz zadowolony i ja tez:))A oto i breloczek:




Drugi przerywniczek to biscornu dla pewnej milej osobki, nie napisze dla ktorej ,bo wiem ze czasami tutaj zaglada:)









Zaczelam wyszywac kroliczka i mam juz trawke:


Jeszcze raz dziekuje za wszystkie komentarze:))
Zmienilam tez troszke wyglad mojego bloga na taki jasniejszy mam nadzieje ,ze Wam tez sie podoba.
pozdrawiam

niedziela, 23 maja 2010

Siostrzyczki - final

Dzisiaj rano dokonczylam robienie backstitchy i wyprasowane Wam(siostrzyczki)pokazuje.Tym razem z backstitchami poszlo mi szybko i sprawnie ale to nie znaczy ze je polubilam hihi.

"przed" zrobieniem backstitchy



i "po"












W srode przyszedl zamowiony material i nici do wzoru Taj Mahal, nigdzie w sklepach internetowych nie moglam znalesc odpowiedniego koloru evenweave i wwreszcie w samej gazecie Cross Stitcher zamowilam chociaz drogo wyszlo :((





Problem teraz mam co wyszywac pierwsze Taj Mahal czy Somebunny dla Michasia????
Moze zaczne razem ,jeszcze nie wiem... korci mnie ten Taj Mahal, oj korci:))
pozdrawiam z upalnej Anglii i wysylam Wam troszke slonca do Polski ,bo Wam jest bardziej potrzebne niz nam:(