prezent od mojego mężusia

pomożmy Ani

sobota, 22 października 2011

Sampler czesc 7

Siodmy motek juz za mna:
tak bylo ostatnio



a tak jest teraz





Dziekuje za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i zapraszam na moje candy
http://zamieszanyspokoj.blogspot.com/2011/10/candy-u-dommy.html

środa, 12 października 2011

sampler 6

Skonczylam szósty motek muliny i oto efekt

bylo tak



a teraz jest tak






Dziekuje za zgloszenia na candy i zapraszam innych :)wiadomosci o moim candy tutaj i z boku na pasku
pozdrawiam

poniedziałek, 10 października 2011

CANDY U DOMMY

Obiecalam jakis czas temu i oto dzisiaj postanowilam tak na poczatek tygodnia podzielic sie z Wami tym co wytworzyly moje lapki:)Okazji jest wiele ale najwazniejsza to ta ze minelo juz dwa lata odkad prowadze bloga :)

A wiec tak na poczatek zasady:



1. Prosze zostaw komentarz pod tym postem
2. Napisz ,ktory zestaw wybierasz(niebieski czy zielony)
3. Napisz o tej zabawie na swoim blogu lub wklej zdjecie na boczny pasek i podlinkuj do tej strony
4. Usmiechnij sie dzisiaj do kogos a moze szczescie usmiechnie sie do Ciebie:)
5. poczekaj cierpliwie do 13 listopada
Jedyny warunek to trzeba posiadac bloga ,niewazne gdzie on jest czy na blogerze, blox czy jeszcze gdzie indziej.

A oto nagroda:

zestaw niebieski:



zestaw zielony:



Losowanie odbedzie sie 14 listopada:)
pozdrawiam i zycze milego dnia

czwartek, 6 października 2011

Sampler

Witam Was:)
Przez ostatni tydzien wyszywalam i postep jest taki:

tak bylo



a tak jest teraz







Przepraszam za takie zdjecia ale coraz ciezej mi sie fotografuje ten sampler ,dni sa pochmurne i tylko w kuchni dopoludnia jest dobre swiatlo a i tak niezawsze:(
skonczylam piaty motek i chyba na caly sampler zużyje 10 motkow.
pozdrawiam i dziekuje za wasze komentarze pod kosmetyczkami:)

poniedziałek, 26 września 2011

małe ale jakie przydatne...

Kochane dziękuję Wam raz jeszcze za Wasze pochwały nad moja narzuta,Michaś nie przestaje jej używać,niestety na łóżku brakuje narzuty wiec muszę pomyśleć o czymś innym :)
Michaś ciąga ją wszędzie gdzie się da,otula się nią, chowa pod nią a mnie cieszy ,że tak mu się podoba:)moje serducho jako mamy rośnie:)

Ostatnio nie mogę się oderwać od maszyny do szycia:) sampler leży w kacie i woła smutno :(
a mi jakoś bardziej do szycia ciągnie niż do wyszywania.
Może jak napisze to tutaj to będzie to odpowiednia mobilizacja do haftowania ,bo w sypialni na ścianach wciąż pusto:(
No dobra szyłam wiec pokaże co wymodziłam na tej mojej maszynie:
ostatnio u Ulinkap zobaczyłam jej mały kursik i tak powstały...kosmetyczki












Chyba widać ,która jest moja:)
Tak jak pisałam jakiś czas temu będzie u mnie mała niespodzianka dla Was ale o tym za jakiś czas.
pozdrawiam serdecznie i do następnego posta:)

piątek, 16 września 2011

Narzuta

Ja tylko tak szybciutko ,bo dziecko moje jednak goraczkuje i korzystam akurat z okaji ,bo spi.
Wstawiam zdjecia i znikam.
Dziekuje za wszystkie komentarze, bo bardzo dopinguja do dalszej pracy:)

Od tego sie zaczelo



a potem to bylo juz tylko ciezej hihi














część pikowań zrobiłam zygzakiem,nie wiem czy tak mozna ale tak mi się spodobało





a tutaj widac niedociagniecia ,ktorych jak zauwazyla aeljot ,moje dziecko niezauwaza,bawi sie ta narzuta caly dzien i traktuje jak kocyk.
Dla mnie najwazniejsze ,ze wczoraj calowal ta narzute i mowil ,ze ja kocha:)
Teraz zmykam wlasnie do niego ,bo chyba znowu sie przebudza.

czwartek, 15 września 2011

różności

Witam Was kochane, ostatnio mało mam czasu na neta ponieważ mój synuś znowu chodzi do przedszkola i ja odprowadzam Go i przyprowadzam do domu.Kursuje sobie tak cztery razy dziennie do przedszkola i z powrotem,na szczęście nie mam daleko,no ale mój dzień jest rozbity i dlatego mało mnie tutaj:(
Będąc w Polsce odebrałam ramki do obrazków ,mama zamówiła je wcześniej po konsultacjach ze mną:)
Zadanie wykonała doskonale,bo jestem bardzo zadowolona z efektów i ceny:)
Dzięki Mamuś:)
A oto moje samplery w nowych odsłonach







i na ścianie ,niestety mój mąż troszkę je od siebie oddalił ale przy najbliższej okazji to zmieni:)



I kolejny obraz z którego jestem bardzo dumna



i tak sobie wisi teraz w salonie




Robótkowo mało się dzieje,coś tam krzyżykuje ale głównie ostatnio szyłam i wyszło mi takie coś



niestety nie udało mi się zrobić dobrych zdjęć narzuty,ponieważ mój synek koniecznie chciał się pod nią schować.Jutro jak Michaś będzie w przedszkolu postaram się o lepsze zdjęcia.
Jest to moja pierwsza taka duża praca i jest tam dużo niedociągnięć ale wciąż się czegoś uczę ale o tym w następnym poście będzie.
Tymczasem proszę o łagodne potraktowanie:)