Prezent sie spodobal ,co mnie bardzo cieszy:)bawilismy sie bardzo fajnie, Michas tez
Nie wstawiam zdjec z innymi dziecmi ,bo nie pytalam czy moge je upublicznic:)
a taki byl tort,ciocia Grazynka bardzo sie natrudzila zeby byl taki sliczny :))
Po tygodniu nieodzywania sie pokaze Wam postepy w Taj Mahal:))
Duze nie sa ,bo raczej skupilam sie na wypelnianiu ,niz dostawianiu kolejnych elementow.
Michas nam ostatnio goraczkowal wiec wiecej czasu z nim spedzalam ,dlatego takie efekty ...ale i tak jestem zadowolona.
We wtorek pojdziemy na kolejne zajecia:))

1.Bog-odkad poznaje Go blizej moze zycie zmierza w calkiem innym kierunku
2.Maz- dzieki Niemu jestem szczesliwa i radosna
3.Moj synek - to ze jest to Cud i ciesze sie ,ze jestem Jego mama, kazdego dnia zaskakuje mnie
czyms nowym i pokazuje jak mozna cieszyc sie zyciem
4.ksiazki- od dziecinstwa czytalam i wiele rzeczy sie z nich nauczylam


