prezent od mojego mężusia

pomożmy Ani

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Jestem...

Jestem i czuje się Polakiem ale przede wszystkim jestem człowiekiem i często jest mi wstyd za ludzi w moim narodzie ...
Stała się rzecz straszna i chyba wszyscy już o tym wiemy, mi osobiście znany jest ból po stracie najbliższej osoby, wiec wiem jak czują się rodziny zmarłych.
Nie chce pisać co popieram a czego nie bo to nic nie da...
Każdy ma prawo do wyrażania własnych odczuć tak jak mu się to podoba, jednak ocenianie ludzi jest nie na miejscu, nie w takiej sytuacji.
Gdyby każdy z nas zamiast wyszukiwaniem błędów i niedociągnięć u innych zajął się własnym charakterem i naprawianiem go świat nabrałby innego znaczenia...
polowa z nas miałaby zamknięte usta własnymi błędami.
Gdy dzieje się tragedia, ludzie powinni się łączyć a nie dzielić.
Smutno mi gdy patrzę jak czyjaś tragedia staje się kolejnym sporem.
Zaglądnijmy w nasze serca i poszukajmy tam miłości i współczucia ale przede wszystkim zapomnianej przez wielu pokory.
Domma

środa, 7 kwietnia 2010

Powoli wracam

Witam Was kochane bardzo serdecznie:))
1 kwietnia i to nie jest zart przeprowadzilam sie wraz z moja rodzinka do nowego domu.Mieszkam dalej w tej samej miejscowosci a le calkiem w innym miejscu bardziej na wylocie z miasta.Dom duzo wiekszy wiec i pomiescic sie da spokojnie te wszystkie nasze graty, nie mowiac ,ze musielismy dokupic kolejnych hihihi.
Powolutku tutaj wszystko ukladam na miejsce, choc wiele rzeczy jeszcze takowego (miejsca)nie ma.
W miedzy czasie koncze wyszywac trzy karteczki dla sasiadow, mielismy bardzo milych i sympatycznych sasiadow ,ktorzy zawsze zaopiekowali sie naszym domem gdy my udawalismy sie na urlop.Postanowilam ze wyszyje dla nich karteczki a ze wiedzialam ze czasu nie bede miala wiec wybralam cos malego.Kartki pewnie zawieziemy w nastepnym tygodniu ,bo teraz wciaz jestesmy chorzy ,przez to cale przemieszczanie wcale nie jestesmy zdrowsi a nawet chorobsko sie nasililo.
Jak tylko ogarne ten balagan w moim domku wstawie zdjecie, a teraz karteczki dla sasiadow a raczej haft




To tyle na dzisiaj ,moze za kilka dni wroce tu na dluzej.
pozdrawiam serdecznie
Domma

sobota, 27 marca 2010

siostrzany blog

O tym , ze w necie sa moje rodzone siostry pewnie nie jedna z Was juz wie, ale dzisiaj dowiedzialam sie ze moja najmlodsza siostra tez sprobowala sie pokazac na szerszy zasieg hihi
zapraszam na jej bloga o tutaj

Z moich tworczosci nic nie przybylo ,bo caly czas cos pakuje i czasu brak a jeszcze jakies paskudne chorobsko przywiozlam z Polski i odczepic sie nie moze buuu Michas tez chory ale dajemy jakos rade .W czwartek wyprowadzamy sie do nowego domu i przez kolejne dni bedziemy tam ukladac i ukladac :P
pozdrawiam cieplutko

piątek, 19 marca 2010

troszke wyszylam

Pierwsza rzecz jaka wyszywałam u mamy była malutka karteczka dla mojej babci:)Szybko poszło i bardzo przyjemnie ponieważ nie było tego zbyt dużo.



Potem wyszywałam troszkę moja porcelankę i efekty tego są takie:



We wtorek lecę już do domu a tam czeka mnie przeprowadzka ,wiec tak jak już pisałam pewnie długo mnie nie będzie ale... wrócę:))

poniedziałek, 1 marca 2010

ford po raz drugi

Dzisiaj obiecane zdjecie drugiej bluzki



Taj Mahal jest dla mnie kolejnym wyzwaniem i jak tylko zakupie odpowiednia kanwe ruszam z wyszywaniem:))
Dzisiaj pakuje sie a jutro juz lece do Polski:)
pozdrawiam Was wszystkich

niedziela, 28 lutego 2010

Cross Stitcher 224

Niedawno kupilam najnowszy numer Cross Stitchera i sa w niej naprawde fajne wzorki dla kazdego:)
Mi najbardziej podoba sie Taj Mahal, Grecki pejzaz Michaela Powella i kroliczki Somebunny, na wyszycie jednak musza poczekac:(






















Powolutku

Powolutku do przodu porusza sie moja porcelanka, ostatnio przerwalam prace nad nia ,bo Michas dzien w dzien nosil bluzke z fordem i z bialej zrobila sie szara nie dal jej nawet wyprac(mamy wiedza ze dzieci maja cos co kochaja i nie lubia sie z tym rozstawac), wiec zrobilam na drugiej bluzeczce forda, zdjecia jutro bo baterie mi padly.
Dzisiaj wstawiam zdjecia porcelanki

tak bylo 20 lutego



a tak jest dzisiaj



Nie jest duzo ale mnie ciesza kazde dostawione krzyzyki, moja porcelanke zabieram do Polski i tam mam nadzieje troszke ja powyszywam.

Z dobrych wiesci mam jedna znalezlismy domek do wynajecia, jest metrazowo wiekszy no i ma pietro.Cieszymy sie bardzo ,bo juz tracilismy nadzieje ,ze cokolwiek znajdziemy,nie jest to zaden luksus ale dla nas wystarczy.Michas bedzie mial swoj pokoj a i ja sobie sprobuje stworzyc kacik do wyszywania:)))
Jak wroce z Polski zaczynamy przeprowadzke wiec pewnie znikne na jakis czas ale wroce obiecuje:))
Co do Misia z poprzedniego postu to pewnie go wyszyje ale za jakis czas bo w kolejce czekaja dwa hafty :)
pozdrawiam